Witam wszystkich Forumowiczów! Ostatnio założyłem instalację gazową do mojego nowo kupionego Mondeo. Po założeniu instalacji gazownik oznajmił mi, że samochód może palić więcej gazu, ponieważ jest uszkodzony termostat i samochód nie osiąga poprawnej temperatury podczas jazdy (a raczej parownik). Wskazówka temperatury na desce rozdzielczej wskazuje mi temperaturę w normie już po przejechaniu jakiegoś 1-2km przy temperaturze na zewnątrz około 12 stopni. Dzisiaj jadąc do pracy (60km) przed uruchomieniem silnika włączyłem test zegarów i ustawiłem na wskazania temperatury głowicy (czy to jest temperatura płynu chłodzącego?). Temperatura rosła do około 60 stopni (na wskaźniku od temperatury na desce rozdzielczej wskazówka była już w pozycji idealnie pionowej) i tak się wahała od 63-69 stopni. Jak wjechałem do miasta, to dopiero stojąc w korku temperatura wzrosła do 80-89 stopni. Jednak gdy tylko ruszyłem z miejsca potrafiła w ciągu kilkunastu sekund spaść o kilka stopni. Przy temperaturze 89 stopni (stojąc w korkui) postanowiłem go obciążyć i włączyłem klimatyzację na maksymalne chłodzenie, jednak ku mojemu zdziwieniu temperatura w ciągu dosłownie 30 sekund spadła do 79 stopni... Nie jestem pewien, czy czasem w tym momencie nie włączył się wentylator silnika, ale chyba przy temperaturze 14 stopni na dworze nie powinno mieć to miejsca... ? W piątek zamierzam jechać na wymianę termostatu (kupiłem zamiennik Gatesa) i chciałem być pewny, że to na pewno termostat jest winny. P.S: Silnik aktualnie przy spokojnej jeździe pali mi około 11l gazu (około 30km przez miasta, trochę korków, 70km w trasie, prędkości około 90-120km/h, klimatyzacja sporadycznie włączana). W moim starym Mondeo Zetec 2.0 130KM kombi palił mi przy takiej jeździe około 9.5l gazu, a przy naprawdę szybkiej jeździe i dynamicznej na takich odcinkach jak napisałem poprzednio, osiągał 11l... Serdecznie pozdrawiam!